Obserwatorzy ^.^
niedziela, 14 kwietnia 2013
Rozdział 2
Wypiłam już cały shake i wyszłam w strone studia. Po 15 minutach byłam już pod studiem. Weszłam do środka i dostałam szoku. Czekało tam ok. ze 100 dziewczyn. Podeszłam do stolika w którym trzeba było się „Zameldować”.
- Dzień dobry, imię i nazwisko ?
- Dzień dobry, Natalie Harmone.
- Dobrze. Z tamtego pomieszczenia zawołają panią po nazwisku.- Pokazała palcem pomieszczenie do którego wchodzą zwołane dziewczyny. Zapewne będę na końcu, więc poszłam usiąść na skórzanej sofie pod ścianą. Od razu jak usiadłam zagadała do mnie jedna z dziewczyn która odkąd tu weszłam obserwowała mnie wzrokiem.
- Denerwujesz się ?- zagadała pierwsza
- Ani trochę, a ty ?
- Też w ogóle się tym nie przejmuje. Jestem Maya.
- Natalie.-Odpowiedziałam jej z uśmiechem. Przynajmniej miałam z kimś pogadać przez te 2 godziny. Okazało się że jesteśmy do siebie bardzo podobne. Zaprzyjaźniłyśmy się po tak krótkim czasie. Po tych 2 godzinach wywołali w końcu moje nazwisko.
- Harmone.- zawołał gruby męski głos.
- Powodzenia.- życzyła mi Maya.
- Dzięki.- podziękowałam Mayi i weszłam do pomieszczenia. Kazano mi siąść na krzesło barowe które stało na środku a przednim siedziała 5 chłopaków których z gdzieś kojarzyłam.
- Hejoo.- powitali mnie chórem. Nie zaprzeczę nawet byli DOŚĆ ładni. Podkreślam DOŚĆ.
- Siemaa.- odpowiedziałam z moim zniewalającym uśmiechem.
- Nie będziemy się przedstawiać bo pewnie nas znasz.- powiedział szatyn. O kurde ale wtop a. Są znani a ja ich nie kojarzę.
- Przepraszam że to mówię ale właśnie nie kojarzę was.-powiedziałam trochę zaniepokojona. Cała piątka wytrzeszczyła swoje gały na mnie z nie dowierzaniem.
- Aha…ok. więc ja jestem Liam.
- Ja Zayn.
- Harry.
- Louis.
- Niall.
- W skrócie jesteśmy One Direction.- powiedział jak mniemam Zayn. Po chwili walnęłam facepalma.
- No jasne jaka ja jestem głupia.- Odpowiedziałam. Po chwili zaczął się casting. Zadawali mi przeróżne pytania przy których każdy dodawał coś głupiego.
- Niestety już musimy kończyć, ale możemy zadać jeszcze jedno pytanie.- powiedział zawiedziony Louis.
- Co najbardziej kochasz? Oczywiście z rzeczy czy tam z ciuchów.-powiedział z uśmieszkiem Harry.
- Nawet nie wiem co pomyśleliście. Jako dziewczyna najbardziej kocham moje fullcapy.- odpowiedziałam z moim przeuroczym uśmieszkiem.
- No to wiemy do kogo najbardziej pasujesz.- powiedział Liam. Wszyscy spojrzeli na blondynka i zaczęli dziwne miny strzelać do niego.
- Dobra to ja może już pójdę. Na razie.- powiedziałam trochę zawstydzona tym zajściem.
- Do zobaczenia.-odpowiedzieli chórkiem. Wyszłam z pomieszczenia i skierowałam się do Mayi i pożegnałam ją z czym życzyłam powodzenia. Było już grubo po 17 więc stwierdziłam że będę zbierać się do domku. Szłam powoli i zadzwoniłam do mojej ukochanej siostruni i opowiedziałam jej całe zajście. Zaszłam do mojego domu ledwo co weszłam skierowałam się do kuchni, bo w prawdzie nic nie jadałam. Gdy robiłam sobie kanapki do kuchni zawitała moja zawsze uśmiechnięta mamuśka.
- Cześć córeczko jak było na castingu?-zapytała pierwsza matka.
- A jak miało być? Tak jak na każdych masa pytań.-odpowiedziałam
- Wiesz córeczko, Nathan ty był
- Tak? I co chciał? Coś mówił ?- i jak to ja zadałam szereg pytań. Nathan był moim chłopakiem ale przyłapałam go na zdradzie z jakąś dziunią. Od tamtej pory nie odzywałam się do niego.
- Że chce porozmawiać z tobą, że jest mu przykro z tego zajścia.- zaczęła ale nie skończyła, a ja pobiegłam do mojego dużego królestwa. Wzięłam moją pidżamkę i poszłam wziąć gorącą kąpiel.
Nie cierpię go. Gdy wtedy weszłam do jego pokoju poczułam się jak dziwka. No inaczej nie da się tego określić. Zaczęłam go wyzywać od dupków po śmiecia. Poczułam jak po moim policzku spływa słona ciecz. Moim opuszkiem palca wytarłam ją. Wyszłam z wanny i ubrałam się w piżamkę. Położyłam się do łóżka i po chwili usnęłam.
*Następnego dnia*
Wstałam już po 12. Kocham tak długo spędzać czas w moim łóżko. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam ciuchy po czym ruszyłam do łazienki. Zrobiłam poranną toaletę i ruszyłam do kuchni na śniadanko. W kuchni nastałam moją matkę, ojca i mojego braciszka. Powitałam ich po czym siadłam do stołu i zajadałam się kanapeczkami.
- Bo się zaraz udławisz.- powiedział tata.
- Nieprawda, nie udławię się. Lepiej martw się o Johna.- odpowiedziałam ze śmiechem. Zaczęliśmy rozmawiać na temat tego teledysku. Rodzice się zgodzili na ten casting bo wiedzą że mi to sprawia przyjemność. Po chwili poczułam wibracje mojego telefonu w kieszeni spodni. Bez patrzenia kto dzwoni odebrałam telefon.
- Halo!?
- Dzień dobry, czy mam przyjemność z Natalie Harmone ?-powiedział męski głos.
- T-t-tak. A z kim mam przyjemność ?-przez chwile zająkałam się.
- Ja w sprawie castingu do teledysku One Direction. Bardzo gratulujemy, dostała się pani.- powiedział ten facet . Ja z szczęścia zaczęłam piszczeć do telefonu.
- Słyszę że pani się cieszy. Za 4 dni wyjazd. Jutro kurier przyniesie pani bilety na samolot. Jeszcze raz gratulujemy, do widzenia.
- Dobrze. Do widzenia.-Po tej rozmowie wskoczyłam na sofę i zaczęłam tańczyć taniec szczęścia i taniec „ja się czuję fajnie”. Po 10 minutach się ogarnęłam i ruszyłam do pokoju miałam zamiar zadzwonić do Mayi. W końcu weszłam na laptopa i na skype czekałam aż Maya będzie dostępna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz